sobota, 4 maja 2013

Kirgistan, Pik Lenin - Ubezpieczenie


Kirgistan, Pik Lenin – Ubezpieczenie


Podczas codziennych zajęć, przebywania na uczelni, przechodzenia przez ulicę, nie zastanawiamy się, czy coś złego może nam się stać. A nawet gdyby- przecież jesteśmy ubezpieczeni. Niestety, nasze zwykłe ubezpieczenia nie obejmują swoim zakresem tego, czego nam potrzeba na naszą wyprawę.

A potrzeba nam ubezpieczenia które:
1. Obejmie swoim zakresem Kirgistan
2. Będzie refundować koszty akcji ratowniczej, w tym z użyciem śmigłowca
3. Pokryje koszty pomocy medycznej, pobytu w szpitalu, etc.

Mając to na uwadze, postanowiliśmy zaufać organizacji która od wielu lat zajmuje się ubezpieczeniami górskimi, i tak zostaliśmy członkami Österreichischer Alpenverein. Storna Polskiego oddziału Alpenverein, WWW.alpenverein.com.pl zawiera większość informacji dotyczących ubezpieczenia, choć jest nieco nieuporządkowana.

Roczna składka członkowska, jak dla nas, to wydatek rzędu 52 EUR. (dodam że dla nowych członków  stępujących do klubu w okresie pomiędzy 1 września a 31 grudnia każdego roku (oczywiście po opłaceniu należnej składki) rok bieżący jest gratis. Wszelkie dogodności wynikające z członkowstwa możemy mieć więc przez 16 miesięcy, ale tylko raz). Wartość ubezpieczenia to 25.000 EUR na pokrycie kosztów akcji ratowniczej, i 10.000 EUR na pokrycie kosztów leczenia.

Członkostwo w OEAV zapewnia nam ubezpieczenie w jego podstawowym zakresie wiąże się jednak z dużym ograniczeniem- obowiązuje tylko do wysokości 6000m. n.p.m. Dla nas niestety, jest to stanowczo za nisko ;) . W Alpenverein wiedzą jednak, że są ludzie z takimi potrzebami jak my, dlatego ich rozwiązaniem na nasz problem jest rozszerzenie standardowego zakresu ubezpieczenia. Płatne 1.6 EUR za dzień pobytu za granicą, obejmuje tereny położone powyżej 6000m. n.p.m. Dodatkowo, zyskujemy 225000 EUR sumy ubezpieczenia i 7300 EUR na koszty ratownictwa.

*Nasze wątpliwości wzbudziła natomiast kwestia zgłoszeni szkody/wypadku. Z OWU wynika, że z ubezpieczycielem kontaktujemy się dopiero po akcji ratowniczej, wysyłając im formularz zgłoszenia szkody wraz z rachunkami od służb ratowniczych (wyjątek stanowi sytuacji gdy ubezpieczony trafia do szpitala na dłuższy pobyt, wtedy kontaktujemy się niezwłocznie). W Internecie można jednak znaleźć informacje o potrzebie uzgadniania kroków podejmowanych przez ratowników z ubezpieczycielem (chodzi głównie o to, że aby ubiegać się o zwrot kosztów za użycie śmigłowca, ubezpieczyciel musi na nie wyrazić zgodę). Moja korespondencja z przedstawicielką ubezpieczyciela potwierdza jednak wersję z OWU.

Pozdrawiam,
Janusz C.

*Nadal zajmuję się tą sprawą, gdyby coś miało się zmienić, będę edytował.

1 komentarz:

  1. no muszę przyznać, że ciekawy i zastanawiający w jakiś sposób wpis :)
    polecam również artykuł: http://ipolisa.pl/Kiedy-ubezpieczyciel-nie-wyplaci-rekompensaty,artykul,820

    OdpowiedzUsuń